16 października 2010 na konferencji zorganizowanej przez Instytut Studiów Strategicznych w Krakowie przemawiał Minister Obrony Narodowej Bogdan Klich. W swym wystąpieniu przedstawił kilka szczegółów odnośnie nowego dokumentu regulującego działanie Sojuszu, który już teraz powstaje w ramach negocjacji państw członkowskich.
Zdaniem polskiego ministra szczyt NATO w Lizbonie może być najważniejszym tego rodzaju wydarzeniem w ciągu ostatnich jedenastu lat. W jego trakcie ma zostać przyjęta nowa strategia sojuszu, planowane jest wdrożenie reform, ma być też dyskutowana przyszłość misji zagranicznych prowadzonych przez organizację.
Klich zdradził, że w ramach ustaleń państw członkowskich zdecydowano, że podstawową funkcją NATO pozostanie kolektywna obrona jego członków, na co składa się m.in. tworzenie planów ewentualnościowych, prowadzenie ćwiczeń, a przede wszystkim tzw. mutual insurance gwarantowane przez artykuł 5 Paktu Transatlantyckiego.
W nowym dokumencie ma być mowa o zagrożeniach w sieci internetowej oraz o konieczności powiększania bezpieczeństwa energetycznego państw członkowskich. Ma się tam również znaleźć deklaracja o potrzebie zabezpieczenia państw sojuszu przed ewentualnością ataku rakietowego. Zatrzymując się na dłużej przy tej kwestii Klich przedstawił główne pytania, na które będą musieli przy okazji debatowania nad nią zadać sobie negocjatorzy. Te pytania to na ile obrona antyrakietowa powinna być częścią obowiązków NATO, nad jakim obszarem taka obrona miałaby zostać roztoczona – czy ma chronić przede wszystkim wojska Sojuszu, czy jego obywateli.
Minister Obrony Narodowej, mówiąc o strategicznych partnerach NATO, stwierdził, że skoro źródło niebezpieczeństwa oddaliło się od granic Sojuszu a walka z nim przeniosła się np. do Afganistanu, to kluczową kwestią jest tworzenie strategicznych sojuszy w celu zabezpieczenia bliskich nam regionów. Klich potwierdził w sposób klarowny, że w dokumencie, który ma zostać przyjęty w Lizbonie, jest deklaracja o woli przyjęcia do Sojuszu literalnie wspomnianych Gruzji oraz Ukrainy. Według Klicha jest tam zapis o polityce otwartych drzwi dla obu tych krajów.
Według ministra Klicha, NATO ma również w planach pogłębianie współpracy z Unią Europejską w sektorach, w których obie organizacje się wzajemnie dublują. Ponadto przywódcy Sojuszu widzieliby chętnie UE w roli siły odpowiedzialnej za szeroko pojętą odbudowę Afganistanu, co pozwoliłoby żołnierzom NATO zająć się bardziej konwencjonalnymi dla wojska zadaniami.
Jeśli chodzi o polski interes, Bogdan Klich zadeklarował, że Polakom udało się wynegocjować pozostanie jednego z dowództw strategicznych Sojuszu w Bydgoszczy (pozostałe znajdują się w Stavanger oraz Norfolk). W ramach negocjacji zatwierdzona została również, zdaniem Klicha, ważna dla Polski konieczność stworzenia ,,mapy drogowej’’ wyjścia z Afganistanu na zasadzie transistion, tj. przeprowadzonego po zakończeniu faktycznej wojny domowej w tym kraju oraz reintegracji zwaśnionych stron.
Minister zapytany o to, czy stworzenie Komisji NATO do sprawy katastrofy smoleńskiej nie byłoby potwierdzeniem realności gwarancji Sojuszu dla Polski, odpowiedział ogólnikowo, że ,,ma zaufanie do polskiego państwa’’ i jego instytucji.
Opracował Wojciech Jakóbik








