Wczoraj w Moskwie odbyły się rozmowy rosyjskiego wiceministra spraw zagranicznych Siergieja Riabkowa z przedstawicielem departamentu stanu USA Philipem Gordonem i ambasadorem USA w NATO Ivo Daalderem. Strona rosyjska postawiła twarde żądania dotyczące przyszłej współpracy na linii Moskwa-Sojusz, w których domaga się m.in. „zwiększenia poziomu przewidywalności działań wojskowych na terytorium krajów, które niedawno przystąpiły do NATO” – jak powiedział dziennikowi Kommiersant Riabkow. Przypomnijmy, że w latach 1999-2009 do NATO wstąpiło aż 12 państw, które w czasie zimnej wojny znajdowały się na terytorium sowieckiej strefy wpływów. Link: http://www.kommersant.ru/doc.aspx?fromsearch=dc1d91a4-dc93-4455-b23e-15918a286879&docsid=1529454 (opracował Wojciech Jakóbik)








