Szczyt w Lizbonie – ustalenia

Email Drukuj

Specjaliści podkreślają, że ustalenia ze szczytu NATO w stolicy Portugalii pozostawiają wiele wątpliwości co do ich dopracowania i możliwości realizacji. Podczas spotkania padało wiele deklaracji, które można odczytać jedynie jako zabiegi polityczne. Przyjrzyjmy się zatem głównym ustaleniom szczytu.

 

W kwestii najważniejszej misji zagranicznej NATO w Afganistanie przyjęto rok 2014 jako cezurę obecności wojsk sojuszu w tym kraju. Dziennik ,,Liberation’’ już teraz zastanawia się, czy ten plan jest realistyczny – dziennikarze gazety stwierdzają, że od powodzenia lub porażki tej operacji zależeć będzie wiarygodność NATO.

Od 2011 roku ma się rozpocząć przekazywanie odpowiedzialności za bezpieczeństwo w kraju Afgańczykom. Do 2014 roku wojska koalicji powinny zakończyć misję bojową, po czym skupić się na zadaniach szkoleniowych i humanitarnych w ramach współpracy z afgańską policją oraz wojskiem. Ma to służyć między innymi zmianie wizerunku wojsk krajów członkowskich NATO, które postrzegane są obecnie jako siły okupacyjne. Władzom sojuszu zależy aby zmienić tę optykę spojrzenia na natowską obecność w Afganistanie.

W ubiegłym roku prezydent USA Barack Obama obiecał, że zarządzi wycofywanie się sił amerykańskich z Afganistanu od 2011 roku. Kanada i Holandia przyłączyły się do tej deklaracji. Poskutkowało to zmianą strategii Talibów, którzy zrezygnowali z negocjacji w oczekiwaniu na osłabienie sił koalicji, by przejąć wtedy władzę w Afganistanie za pomocą walki zbrojnej.

Nowa strategia NATO ma naprawić ten błąd. Anders Fogh Rassmussen, Sekretarz Generalny NATO, stwierdził, że siły Talibanu mogą zapomnieć o nagłym wycofaniu się Sojuszu z Afganistanu. Zdaniem Sekretarza Sojusz pozostanie tam aktywny tak długo, jak będzie to niezbędne dla realizacji celów misji. Prezydent Afganistanu Hamid Karzaj poparł harmonogram wycofania wojsk NATO z jego kraju i nową strategię przyjętą w Lizbonie.

 Po zakończeniu konfliktu gruzińskiego relacje NATO-Rosja pozostawały napięte. Szczyt w Lizbonie przyniósł rozwiązanie dla tego impasu i doprowadził do złagodzenia stosunków pomiędzy stronami. ,,Liberation’’ wskazuje na deklarację współpracy w ramach obrony przeciwrakietowej jako na kamień milowy w relacjach między Rosją a Sojuszem. Autorzy dziennika przyznają jednak, że w ustaleniach nie padają żadne konkretne informacje na temat formy tej współpracy.

 ,,Le Figaro’’ pisze o tym, że prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew zgodził się rozpocząć z NATO rozmowy na temat tarczy antyrakietowej ,,od Vancouver do Władywostoku’’. Rozwój deklarowanej współpracy może zależeć od powodzenia nowego traktatu o rozbrojeniu nuklearnym START, który został skierowany do Kongresu. W nowym składzie parlamentu amerykańskiego jest dużo więcej sceptycznych wobec ocieplania relacji z Rosją i nowego START-u Republikanów. Jasno zdefiniowany jest za to przeciwnik, którym dla większości uczestników spotkania jest Iran ze swoim programem atomowym.

Przywoływany wyżej francuski dziennik konkluduje jednak, że plan współpracy transatlantyckiej przy udziale Rosji w ramach wspólnego programu antyrakietowego nie wychodzi poza obszar deklaratywny. Realne ustalenia współpracy między stronami to zgoda Rosji na tranzyt sprzętu wojskowego NATO przez jej terytorium. Angela Merkel podsumowała tą umowę stwierdzając, że ,,dawny przeciwnik (Rosja) jest teraz partnerem’’.

Polska po raz kolejny udzieliła poparcia dla nowego START-u, który zdaniem ministra spraw zagranicznych RP Radosława Sikorskiego przyczyni się do zwiększenia bezpieczeństwa w regionie. Dzięki nowemu układowi rozbrojeniowemu – zdaniem Sikorskiego – współpraca między Rosją a Zachodem w sprawie tarczy antyrakietowej będzie umożliwiona co pozwoli przykryć parasolem antyrakietowym region Europy Środkowo-Wschodniej. W swoim wystąpieniu Barack Obama dziękował polskiemu ministrowi dla poparcie dla tego dokumentu.

Opracował Wojciech Jakóbik