Pekin coraz silniejszy militarnie wbrew idealizmowi Waszyngtonu

Email Drukuj

W przeciwieństwie do chińskiego myśliwca J-20, który mógłby rywalizować z nowym rosyjskim Suchojem T-50, ale już na pewno nie z amerykańskim F-35, chiński arsenał jądrowy staje się coraz bardziej konkurencyjny w porównaniu z arsenałami w posiadaniu Amerykanów i Rosjan. Chińczycy rozbudowują technologie szybkiego i częstego transportowania jądrowych pocisków balistycznych co ma duże znaczenie strategiczne - trudniej zlokalizować arsenał, który znajduje się w ciągłym ruchu. Pekin dba również o bezpieczeństwo głowic, przechowywanych w magazynach połączonych z siecią tuneli na północy kraju: ich zsumowana długość ma wynosić ponad 4800 kilometrów. Takie zabezpieczenie jest ważne w kontekście doktryny nuklearnej Chin, zakładającej miażdżący atak w odpowiedzi na agresję jądrową. Dobrze ukryte arsenały pozwolą na realizację takiego atomowego rewanżu.

W corocznym raporcie Pentagonu dla Kongresu USA pojawiają się te i inne informacje świadczące o pogłębieniu wysiłku zbrojeniowego przez Państwo Środka. Amerykanie twierdzą, że Chiny posiadają do 75 pocisków atomowych dalekiego zasięgu, z mobilnymi pociskami międzykontynentalnymi włącznie. Poza tym Chińczycy mają być w posiadaniu 120 pocisków średniego i bliskiego zasięgu. Mają również pracować nad rozwinięciem nowego rodzaju pocisku międzykontynentalnego, zdolnego do transportu wielu głowic. Pentagon podaje także, że Chiny pracują nad własnym systemem antyrakietowym i przeprowadziły w ramach badań na ten temat pierwsze testy.

Według Amerykanów powstała już pierwsza łódź podwodna przenosząca pociski balistyczne ale jej uzbrojenie jest nadal testowane. Chińczycy przyjmują całkowicie odmienne podejście w stosunku do broni atomowej niż Amerykanie. Ci pierwsi preferują tajność i rozbudowę, drudzy wybrali skrajną transparentność i stopniowe rozbrojenie atomowe, do którego próbują przekonać resztę świata. Przykład chiński pozwala ocenić tę politykę, forsowaną szczególnie przez obecny gabinet w Waszyngtonie.

Raport Pentagonu podkreśla, że chińska armia, choć nadal zapóźniona technologicznie w stosunku do amerykańskiej, jednak nadrabia szybko zaległości w stosunku do zaawansowanych sił zbrojnych. Chiny prowadzą coraz bardziej agresywną walką w cyberprzestrzeni i robią to coraz skuteczniej. W odniesieniu do chińskiej doktryny wojskowej „aktywnej obrony” amerykańscy wojskowi są przekonani, że w rzeczywistości nie jest to doktryna defensywna i zakłada atak wyprzedzający w wypadku sytuacji kryzysowej. Ma to, w połączeniu z rozwijaniem broni blokującej dostęp do Mórz Chińskich (pociski anti carrier, łodzie podwodne, nowe statki, chińskie drony) szczególne znaczenie w kontekście ostatnich spięć w regionie.


Link: http://www.washingtontimes.com/news/2011/aug/25/beijing-to-expand-its-nuclear-stockpile

http://www.washingtontimes.com/news/2011/aug/24/pentagon-china-closer-matching-modern-militaries/

Opracował Wojciech Jakóbik