UE planuje nałożenie embarga na irańską ropę

Email Drukuj

Unia Europejska zdecydowała się wstępnie na uchwalenie embarga na dostawy irańskiej ropy. Decyzja dyplomatów w Brukseli jest odpowiedzią na ostatnie działania władz Iranu, które obejmują m.in. skierowanie groźby pod adresem USA oraz wcześniejsze zapowiedzi blokowania cieśniny Ormuz, jedynego szlaku morskiego pozwalającego na transport ropy naftowej z Zatoki Perskiej na Zachód.

Napięcia na linii Teheran-Waszyngton uległy zaostrzeniu po tym, jak szef irańskiej armii gen. Ataollah Salehi ostrzegł, że „zalecają aby amerykański lotniskowiec nie wracał do Zatoki Perskiej”, gdyż w innym wypadku „Islamska Republika Iranu nie będzie powtarzać swoich ostrzeżeń”. Chodzi o powrót lotniskowca amerykańskiej marynarki wojennej USS John C. Stennis, stacjonującego dotychczas w rejonie Zatoki Perskiej, który prawdopodobnie ze względu na 10-dniowe irańskie manewry wojskowe, został skierowany w rejon Morza Arabskiego. Stanowisko Iranu spotkało się jednak z ostrą reakcją ze strony przedstawiciela Stanów Zjednoczonych, który w oficjalnym oświadczeniu stwierdził, iż „Marynarka Wojenna US działa w oparciu o międzynarodowe prawo morskie” i w związku z tym „będzie działać w rejonie Zatoki Perskiej tak jak robiła to przez dekady”.

Ewentualne embargo może zostać wprowadzone najwcześniej pod koniec stycznia lub z początkiem lutego w celu uniknięcia gwałtownych wzrostów cen ropy. Jednak zdaniem ekspertów już same stanowisko dyplomatów unijnych może wpłynąć niekorzystnie na gospodarkę irańską, które i tak przeżywa chwilową recesję spowodowaną wcześniejszymi sankcjami UE i USA, będącymi odpowiedzią na kolejne próby wzbogacania uranu i wykorzystywaniu go do celów wojskowych. Tylko w pierwszym tygodniu po nowym roku i ogłoszeniu przez prezydenta Obamę blokady wszelkich transakcji finansowych z Irańskim Bankiem Centralnym nastąpiło gwałtowne wyprzedawanie irańskiej waluty, która w rezultacie spadła do najniższego od lat poziomu 18 tys. rialów irańskich za dolara, by następnie ustabilizować się w granicach 15,5 tys. Dla porównania pod koniec października kurs wynosił 12,5 tys. rialów za dolara, co oznacza blisko 20 procentowy wzrost cen dolara w ciągu zaledwie kilku miesięcy. Również szefowie UE zastanawiają się, czy dodatkowo nie wprowadzić zakazu transakcji z Irańskim Bankiem Centralnym, co w praktyce oznaczałoby, że większość irańskich przychodów ze sprzedaży ropy zostałaby zablokowana.

Kolejną konsekwencją ewentualnego embarga może być zahamowanie irańskiego eksportu ropy naftowej. Obecnie stanowi on blisko 60 proc. irańskiej gospodarki, z których aż 18 proc. to eksport do krajów Unii Europejskiej. W opinii autorów The New York Times coraz ostrzejszy ton wypowiedzi irańskich polityków może oznaczać, zarówno próbę pozyskania zwolenników przed zaplanowanymi na marzec wyborami parlamentarnymi, jak również to, iż w rzeczywistości dotychczasowe sankcje ekonomiczne są zagrożeniem dla irańskiej zdolności do eksportu ropy, a planowane embargo może mieć „ograniczony, ale znaczący” efekt. Zdaniem wielu ekonomistów, nawet jeśli władze w Teheranie nie chcą tego otwarcie przyznać, jest to „najgorszy kryzys finansowy z jakim muszą się zmierzyć od lat”. Z drugiej strony, mimo iż sankcje w największym stopniu wpłyną negatywnie na gospodarkę Iranu, państwa UE również mogą odczuć niepożądane skutki planowanego embarga.

Wśród głównych odbiorców irańskiej ropy wymienia się w pierwszej kolejności Grecję, Hiszpanie i Włochy, których premier, Mario Monti, zgodził się na poparcie embarga tylko pod warunkiem, iż Włochy w dalszym ciągu będą mogły pozyskiwać irańską ropę, w ramach rozliczenie długu, jaki Teheran jest winny włoskiej spółce energetycznej ENI. Obawy części europejskich dyplomatów dotyczą głównie tego jak na wzrost cen ropy, który jest nieuchronny przy wprowadzeniu embarga, zareagują pogrążone w recesji gospodarki Grecji, Hiszpanii i Włoch, tym bardziej, iż same plany wprowadzenia dodatkowych sankcji spowodowały wzrost ceny baryłki rop z poziomu 112 dolarów we wtorek, 3 stycznia, do poziomu 114 dolarów w środę, 4 stycznia. Do uzgodnienia pozostają również liczne szczegóły, przez co zdaniem wielu dyplomatów na temat ewentualnych sankcji będzie można rozmawiać dopiero na planowanym 30 stycznia szczycie UE. Tym niemniej pierwszy krok w tym kierunku został postawiony.

 

Źródła:

http://www.nytimes.com/2012/01/04/world/middleeast/iran-warns-the-united-states-over-aircraft-carrier.html?scp=2&sq=iran&st=cse

http://www.nytimes.com/2012/01/05/world/europe/europe-moves-toward-ban-on-iran-oil.html

http://www.nytimes.com/2011/12/21/world/middleeast/currency-plunge-roils-iran-as-further-sanctions-loom.html

Opracował Sebastian Górka