We wtorek, 14 lutego, Barack Obama spotkał się w Białym Domu z Xi Jinpingiem, wiceprezydentem Chin, który jeszcze w tym roku ma zostać następcą obecnego prezydenta Hu Jintao. Jak podkreśla wielu obserwatorów, od tego spotkania może w dużym stopniu zależeć kształt przyszłych stosunków bilateralnych pomiędzy Waszyngtonem i Pekinem. Dlatego tym większe znaczenie ma poruszenie przez stronę amerykańską „drażliwych” kwestii związanych z przestrzeganiem przez Chiny praw człowieka i problemami handlowymi.
W ciągu dnia wiceprezydent Chin spotkał się z najważniejszymi amerykańskimi politykami, znanymi osobowościami z kręgów mediów, czy też z przedstawicielami businessu. Natomiast w trakcie blisko półtoragodzinnego spotkania z Barackiem Obamą poruszone zostały m.in. tematy dotyczące takich spraw jak ochrona praw własności intelektualnej, polityki walutowej, zwłaszcza zaś zaniżonej wartości juana, zbalansowania chińskiej gospodarki, aby w równym stopniu kładła nacisk na import, jak i eksport. Omawiane były również sprawy międzynarodowe, w tym chińskie weto blokujące wprowadzenie rezolucji potępiającej wydarzenia w Syrii, oraz obecna sytuacja w Korei Północnej i Iranie. Poza spornymi kwestiami wymieniano również uprzejmości. John Biden podkreślał, iż „jest to znak siły i dorosłości naszych relacji, to że możemy być szczerzy [mówiąc] o naszych różnicach”, podczas gdy Xi Jinping wyrażał nadzieję, że spotkanie „umocni konsensus” i „pogłębi naszą przyjaźń”. Z kolei prezydent Obama wypowiedział się, że o ile Ameryka wita zwiększającą się roli Chin, o tyle „w raz ze wzrostem siły i dobrobytu wzrasta odpowiedzialność”.
Wśród opinii po spotkaniu przywódców podkreślano, że jest to pierwsza wizyta wiceprezydenta Chin w USA, co, biorąc pod uwagę towarzyszącą mu grupę 200 osób, daje rzadką okazję do poznania przyszłego lidera drugiej największej gospodarki świata. Z drugiej strony, dla Chin oraz dla samego Xi Jinping wizyta w USA daje możliwość do wykreowania wizerunku nowego przywódcy, zdolnego do uregulowania stosunków ze Stanami.
Równocześnie zwracano uwagę no fakt, iż mimo Xi Jinping nie mógł pozwolić sobie na daleko idące ustępstwa wobec Waszyngtonu, ogłoszono wstępne porozumienia w sprawach dotyczących m.in. dostępu zewnętrznych inwestorów do rynku chińskich ubezpieczeń samochodowych, oraz, co istotniejsze, rozpoczęcie rozmów w kwestii ustanowienia wskazówek dla finansowania chińskiego eksportu. Niemniej, żadna ze stron nie jest skora do ustępowania pola we wzajemnych sporach, zwłaszcza w roku znaczących przemian w postaci wyborów prezydenckich w USA i zmiany władzy w Chinach na przełomie października i listopada.
Opracował: Sebastian Górka








